Trochę z innej beczki...na marginesie różnych rękodzielniczych dzieł postanowiłam wreszcie wykorzystać formy silikonowe, które do tej pory tylko kupowałam i magazynowałam na strychu :D ....i dalej to robię, haha...Poniżej można zobaczyć jak wyszedł mi piernik z odrobiną lukru właśnie z jednej z tych silikonowych form (w kształcie róży, z kominem)
PS. na święta od rodziny dostałam m.in. formy silikonowe: katedrę dużą (wpisując to hasło w google'ach można wyszukać jak wygląda) oraz na praliny (4 formy) w różnych kształtach. Już nie mogę się doczekać kiedy je wykorzystam :D
I jeszcze jedno....mam jeszcze trochę zdjęć bombek wstążeczkowych, które zrobiłam przed świętami, ale dodam je jutro :) Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz